|
|
| Drukuj temat :: Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
kinia Gość
|
Wysłany: Czw Wrz 25, 2008 9:19 am Temat postu: LALA |
|
|
| Jestem pod wrażeniem tej książki. Czytałam ją dwa lata temu kiedy musiałam zaopiekować się mamą, która doznała udaru mózgu. Książka pomogła mi pogodzić się z chorobą, starością bliskiej osoby. Nabrałam dystansu, odzyskałam spokój, pogodziłam się z zaistniałą sytuacją. Mogłam lepiej zaopiekować się mamą bo miałam teraz świadomość, że takie są koleje losu i nie ja jedna tego doświadczam. Młody człowiek, który to napisał już posiada tę życiową mądrość. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
halszka31
Dołączył: 19 Lip 2007 Posty: 120
|
Wysłany: Czw Wrz 25, 2008 20:50 pm Temat postu: |
|
|
Kinia
Dziękuję, że mówisz o tej warstwie powieści, którą ja z pełną premedytacją ominęłam. W sierpniu straciłam męża. Idea "Żony podróżnika w czasie" dana mi przez tę książkę jest kojąca.
Mówią, że otwarta Biblia i w ciemno wskazany werset daje wskazówkę jak postąpić w danej sytuacji. W moim życiu bardzo często otrzymuję takie przesłanie z aktualnie czytanej książki. Śmierć męża ujęta została w klamry dwóch lektur : "Wygrać siebie" (nie pamiętam w tej chwili nazwiska autorki) i właśnie "Żony...."
Przepraszam, jeśli to zabrzmiało zbyt osobiście.Pusty dom sklania do zwierzeń. _________________ halszka |
|
| Powrót do góry |
|
 |
migaweczka
Dołączył: 18 Kwi 2008 Posty: 17
|
Wysłany: Pią Wrz 26, 2008 22:15 pm Temat postu: |
|
|
Ja polecam:
"Cień wiatru" Ruiz Zafón Carlosa. Objętościowo książka może odstraszyć (z tym odstraszaniem mam na myśli raczej z młodzież niż nauczycieli-bibliotekarzy ), ale warta jest przeczytania. Tajemnicza fabuła wciąga od pierwszych stron i naprawdę trudno się od niej oderwać A z czym się wiąże treść ? Z tajemniczą "biblioteką"
Książki Doroty Terakowskiej (choć już tu została wspomniana chyba): "Tam, gdzie spadają anioły", "Córka czarownic", "Lustro pana Grymsa", "Samotność bogów", "Ono", "Poczwarka". Bardzo podoba mi się prosty język autorki i miejsce na własne refleksje, przemyślenia. Dwie ostatnie pozycje są inne, trudniejsze, bo poruszają trudny temat niepełnosprawności.
Książki Josteina Gaardera: "Dziewczyna z pomarańczami", "Tajemnica Świąt Bożego Narodzenia", "Vita brevis", "Przepowiednia Dżokera", "Świat Zofii", "W zwierciadle, niejasno". Ostatnia pozycja może być wykorzystana w zajęciach biblioterapeutycznych. Chyba każda z książek Gaardera zawiera fragmenty, które można wykorzystać w ścieżce filozoficznej lub zajęciach dodatkowych. Teraz poluję na książkę "Magiczna biblioteka Bibbi Bokken", ale nie jest łatwa do znalezienia. Opis jej treści mówi, że to "wielka lekcja biblioteczna", więc mam nadzieję, że kiedyś będę miała okazję ją przeczytać
Pozdrawiam  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kinia Gość
|
Wysłany: Czw Paź 02, 2008 12:01 pm Temat postu: Dewey |
|
|
| Dewey. Wielki kot w małym mieście. Vicki Myron, Bret Witter - jest to książka, którą obowiązkowo powinna przeczytać każda bibliotekarka a także każdy czytelnik, miłośnicy kotów, wrogowie kotów slowem każdy kto umie czytać. Gorąco polenam |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kinia Gość
|
Wysłany: Pią Paź 03, 2008 10:47 am Temat postu: powieści które leczą |
|
|
| halszka31 napisał: | Kinia
Dziękuję, że mówisz o tej warstwie powieści, którą ja z pełną premedytacją ominęłam. W sierpniu straciłam męża. Idea "Żony podróżnika w czasie" dana mi przez tę książkę jest kojąca.
Mówią, że otwarta Biblia i w ciemno wskazany werset daje wskazówkę jak postąpić w danej sytuacji. W moim życiu bardzo często otrzymuję takie przesłanie z aktualnie czytanej książki. Śmierć męża ujęta została w klamry dwóch lektur : "Wygrać siebie" (nie pamiętam w tej chwili nazwiska autorki) i właśnie "Żony...."
Przepraszam, jeśli to zabrzmiało zbyt osobiście.Pusty dom sklania do zwierzeń. |
biblioterapia kiedyś miałam to na kursie i wtedy uważałam, że to jest naciąganie ale dopiero własne doświadczenia przekomnały mnie, że to działa Pozdrawiam serdecznie |
|
| Powrót do góry |
|
 |
bratanek
Dołączył: 03 Lut 2009 Posty: 1
|
Wysłany: Wto Lut 03, 2009 14:24 pm Temat postu: |
|
|
| Ostatnio przeczytałam książkę "Jeszcze żyję..." , piszą o niej " Prawdziwa, wzruszająca historia dwojga młodych ludzi dziewczyny z Krakowa i chłopaka z Sarajewa, którą czyta się jednym tchem. Lektura dla młodszego i starszego pokolenia, bo o wielkim uczuciu, rozłące, rozterkach... sprawach zawsze i wszędzie aktualnych, choć ich tło bywa zmienne." Po lekturze , muszę powiedzieć , że faktycznie , książkę czyta się jednym tchem ...Kilka razy poryczałam się i jestem pewna , że w nidalekiej przyszłości znów po nią sięgnę . |
|
| Powrót do góry |
|
 |
xandre
Dołączył: 02 Cze 2006 Posty: 426
|
Wysłany: Wto Lut 10, 2009 11:19 am Temat postu: |
|
|
A jakie książki Was szczególnie rozbawiły? Przy których płakaliście ze śmiechu? Lubię poczytać i się pośmiać (nie chodzi mi książki z dowcipami). Dawno mi nic takiego w ręce nie wpadło. Ostatnio miałam ubaw czytając drugą księgę Mikołajka ...ale warto by poszerzyć horyzonty  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Malkontent
Dołączył: 25 Maj 2006 Posty: 242
|
Wysłany: Nie Lut 15, 2009 0:43 am Temat postu: |
|
|
| Ubawiłam się ostatnio przy Wiedzmie com.pl, szczególnie trafne komentarze głownej bohaterki, zbieżne z moimi.Oczywiście Lesio Chmielewskiej, Tom Sharp, ale to dla koneserów.Mam dośc specyficne poczucie humoru, ale czytając tego ostatniego ubawiłam się prawie do płaczu.Powieść o sfrustrowanym nauczycielu literatury i jego zwariowanej małżonce z dużą ilością zabawnych, nonsensownych sytuacji. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
AnnoDoro
Dołączył: 08 Sie 2008 Posty: 237 Skąd: południowo- wschodnia Polska
|
Wysłany: Nie Lut 15, 2009 10:35 am Temat postu: |
|
|
W różnych okresach życia konkretne książki zmieniały mnie w jakiś sposób. Są one oczywiście obecne w mojej świadomości dzisiaj. Taką książką jest "W poszukiwaniu straconego czasu" M. Prousta. Ukształtowała moją wrażliwość.
"Lord Jim" J. Conrada - zrozumiałam pojęcie odpowiedzialności. "Mistrz i Małgorzata" M. Bułhakowa - wątek Jeszui, człowieczeństwo Boga, umocnił moją wiarę.
"Sto lat samotności" - piękna literatura. Niepowtarzalny klimat. "Kobieta z wydm" - kiedyś, gdy ją czytałam wstrząsnęła mną. Teraz przeczytam ją jeszcze raz.
Odkryłam na nowo literaturę dla dzieci. Polecam baśnie Andersena czytane dziecku na głos. Sama poezja, piękny język. Co do występującego tam czasami zła - dzieci rozumieją lepiej niż nam się wydaje, że życie nie jest tylko różowe.
Bardzo sympatyczne są książki o Muminkach. Jako dziecko ich nie rozumiałam. Teraz jestem nimi zachwycona. Polecam dorosłym.
Powiem szczerze , że prawie każda książka, którą przeczytałam wniosła coś do mojego życia.
Bardzo lubię też książki Jane Austin, opowiadające o podstawowym ludzkich uczuciach takich, jak miłość, przyjaźń, zazdrość, zawiść czy duma, a także ukazujące życie angielskiej klasy wyższej z początku XIX wieku. Nie brakuje w nich także perypetii młodych kobiet i ich zamążpójścia oraz związanych z nimi problemami społecznymi, a także celnej obserwacji i żywej prezentacji psychiki kobiet _________________ W połowie składam się z książek, które przeczytałam |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Basia
Dołączył: 11 Kwi 2006 Posty: 236
|
Wysłany: Czw Lut 19, 2009 18:52 pm Temat postu: |
|
|
| xandre napisał: | A jakie książki Was szczególnie rozbawiły? Przy których płakaliście ze śmiechu? Lubię poczytać i się pośmiać (nie chodzi mi książki z dowcipami). Dawno mi nic takiego w ręce nie wpadło. Ostatnio miałam ubaw czytając drugą księgę Mikołajka ...ale warto by poszerzyć horyzonty  |
Polecam ksiązki M. Szwaji. Może nie zmuszają do śmiechu, ale do uśmiechu na pewno. Lekkie, pogodne, świetne na chandrę. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
madan
Dołączył: 26 Mar 2007 Posty: 76 Skąd: Bydgoszcz
|
Wysłany: Czw Lut 19, 2009 22:44 pm Temat postu: |
|
|
| Mnie niezmiennie rozbawia "Wszystko czerwone" Joanny Chmielewskiej. Po raz pierwszy czytałam tę książkę dawno temu, kiedy spędzałam długie chwile na kamieniu piersią mojej córeczki. Do dziś pamiętam jej zdziwione spojrzenie wywołane podskakującym co chwilę źródłem mleka ... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
ula
Dołączył: 14 Gru 2006 Posty: 47 Skąd: świętokrzyskie
|
Wysłany: Pią Mar 20, 2009 18:44 pm Temat postu: |
|
|
A ja polecam książki Ireny Matuszkiewicz: "Przeklęte zaklęte" i "Przebudzenie". Napisane ładnym językiem, może trochę sentymentalne, ale ciekawie pokazane historie kobiet Polek.
Na poprawienie humoru - niezmiennie Chmielewska! Pozdrawiam  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
Możesz pisać nowe tematy Możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|
|
|